Zmarł br. Daniel Stelmaszek OFMCap – kapłan i misjonarz zaangażowany w życie lokalnej wspólnoty
We wtorek 10 września 2025 roku odszedł do Pana br. Daniel Stelmaszek OFMCap, kapłan i misjonarz, który od lat był znaną i lubianą postacią w naszej lokalnej społeczności. Miał 49 lat. Jego niestrudzona posługa i otwartość sprawiły, że stał się bliski wielu mieszkańcom miasta i okolic.
Br. Daniel należał do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów i przez ostatnie lata aktywnie pracował na rzecz parafii oraz prowadził działalność misyjną. Jego zaangażowanie wykraczało poza duchowe wsparcie – był także animatorem życia wspólnotowego, organizatorem licznych wydarzeń charytatywnych i edukacyjnych. W pamięci wielu pozostanie jako człowiek pełen pasji, który zarażał innych uśmiechem i życzliwością.
Na miejscu widać było wyraźnie, jak wielka strata dotknęła lokalną społeczność. Parafianie wspominają brata Daniela jako osobę o niezwykłej empatii i otwartości. „Zawsze miał czas na rozmowę, niezależnie od tego, jak bardzo był zajęty. Jego głoszenie Ewangelii nie było tylko słowem, ale całym życiem” – mówi jedna z parafianek.
Co istotne, br. Daniel angażował się w szczególności w pracę z młodzieżą, prowadząc rekolekcje i warsztaty misyjne. Jego misjonarskie doświadczenia zdobyte podczas licznych podróży do Afryki czy Ameryki Południowej przekładały się na lokalne inicjatywy, które miały na celu poszerzenie horyzontów oraz rozwój duchowy młodych ludzi. „Dzięki niemu wielu młodych ludzi otworzyło oczy na potrzeby innych i uwierzyło, że każdy może coś zmienić” – dodaje proboszcz parafii pw. św. Antoniego.
Informacje dotyczące uroczystości pogrzebowych pojawią się w najbliższych dniach na stronie parafii oraz w lokalnych mediach. Mieszkańcy, którzy chcieliby wyrazić swoje kondolencje lub uczestniczyć w nabożeństwach żałobnych, mogą na bieżąco śledzić komunikaty w kościele przy ulicy Klasztornej 5. Dla tych, którzy chcą wspomóc rodzinę duchową brata Daniela, przygotowano także zbiórkę na cele misyjne.
Warto dodać, że śmierć br. Daniela Stelmaszka jest dużym ciosem nie tylko dla parafii, ale i dla całego regionu, gdzie działalność zakonu kapucynów od lat odgrywała ważną rolę w życiu duchowym i społecznym mieszkańców. Jego odejście przypomina o kruchości życia, ale też o sile, z jaką można je przeżyć, służąc innym z oddaniem.
Mieszkańcy wyrażają nadzieję, że duchowy dorobek br. Daniela będzie kontynuowany przez tych, których zainspirował i którzy znali go osobiście. „Jego życie to był świadectwo prawdziwej wiary i miłości bliźniego” – podsumowuje jedna z parafianek.
Źródło: Informacja własna



